Pierwszy dzień wakacji – pracowity. Kolejna (po monitoringu) konieczna inwestycja – dotarcie do życiodajnej wody. Akcja zakończona sukcesem. Po cichu myśleliśmy, że wytryśnie ropa hi, hi (oczywiście to żarcik). Cieszymy się tym, co mamy.

Wielkie dzięki ekipie Pana Janusza za profesjonalne wykonanie zlecenia.